Użyłam kolorów:
Transparent Crystal
Opaque Lustered Navajo White
Opaque Lustered Lt Beige
Ceylon Rice Puddling
Opaque Lustered Dark Beige
Opaque Rainbow Turquoise
Metallic Iris Brown
Użyłam kolorów:
Opaque Jet
Opaque White
Opaque Sour Apple
Opaque Lustered Pale Mauve
Opaque Sunshine
Opaque Periwinkle
Opaque Navy Blue
Opaque Pepper Red
Opaque Lavender
Opaque Sunset Orange
Użyłam kolorów:
Opaque Navy Blue
Opaque Sunshine
Opaque Blue Turquoise
Opaque Mint Green
Opaque Sunset Orange
Opaque Pepper Red
Opaque Periwinkle
Opaque White
Użyłam kolorów:
Transparent Crystal
Opaque Lustered Dark Beige
Opaque Rainbow Turquoise
Metallic Iris Brown
Inside Color Rainbow Lt Sapphire Opaque Teal Lined
Inside Color Aqua Lt Jonquil Lined
Wszystkie bransoletki są na 12 koralików w rzędzie, czyli ok 1cm średnicy.
Wczoraj moje wstrętne suczydło zdjęło zimowe futro, a ponieważ zaprzyjaźniona fryzjerka policzyła mnie jak za yorka to obiecałam zrobić jej bransoletkę.
A dzisiaj moje dziecko idzie na urodziny do koleżanki z przedszkola. Hania zażyczyła sobie różową bransoletkę w kwiatki. Mam nadzieję, że się spodoba.
Dawno nie robiłam lariatu i... chyba wyszłam z wprawy, bo robiłam go ponad 2 razy dłużej niż normalnie. Grunt, że w końcu się udało i powstało 148cm sznura (+ ok 15cm końcówki). Tym razem użyłam koloru Silver-Lined Frosted Cobalt (środek) i Silver-Lined Cobalt (końcówki).
Strasznie jestem zła, bo zupełnie nie popisałam się ze zdjęciami (winę zwalę na fatalną pogodę i brak odpowiedniego światła ;) )
Do naszyjnika powstała jeszcze prosta bransoletka, ale zdjęcia nie nadają się do pokazywania :P
Następnym razem bardziej się postaram.
Po raz pierwszy zrobiłam zamotek, czyli coś pomiędzy naszyjnikiem a szalikiem. Do jego stworzenia użyłam włóczki ALIZE Diva Batik Design 3245.
Dumna jestem z siebie niesamowicie, bo nigdy nie robiłam nic na szydełku (sznurów koralikowych nie liczę, bo to zupełnie inna bajka) a mimo to wyszło mi pięknie i równiutko. Wiem, że zwykły prostokącik to żadne wyzwanie, ale jak ktoś nie ma najmniejszego doświadczenia to nawet taka pierdółka cieszy ;)
Dzięki pomocy Asi udało mi się stworzyć coś co mnie zadowoliło ;)
Zamotek to 6 sznurków o długości 3m połączonych ze sobą wąskim szydełkowym paseczkiem. Dodatkowo zrobiłam opaskę zapinaną na zatrzask, która pozwala na więcej możliwości stylizacji.
Dzięki Asiu :)
Dzisiaj coś zupełnie nie związanego z rękodziełem.
Od jakiegoś czasu staram się pomagać bezdomnym psiakom szukającym stałych domów i kochających właścicieli i działam jako DT (dom tymczasowy). W ten sposób wczoraj trafił do mnie kolejny psiak...
Ale po kolei.
Pierwszy przyjechał do mnie 3-miesięczny Maniuś. Psiak przepiękny, strasznie towarzyski i milusiński. Śmiałam się, że to taka krzyżówka psa z kotem, bo najchętniej nie schodziłby z kolan.
Z nim bardzo trudno było mi się rozstać, bo nie dość, że ja się do niego strasznie przywiązałam to moje suczydło też było nim zachwycone i pięknie się razem bawili. Ale Maniuś pojechał do Piaseczna gdzie mieszka z przesympatycznymi ludźmi w domu z ogrodem. Poszczęściło się szczylkowi :)
Drugi z kolei był Frodo - 4-miesięczny pinczerek. Pieszczoch, rozrabiaka i straszny jazgot (jak na pinczerka przystało) ;) Frodo został znaleziony na ulicy - przerażony i przemarznięty. U mnie nabrał wigoru ;)
Teraz Frodo mieszka we Wrocławiu ze swoim większym 'bratem', czyli dobermanem. Chłopaki już się ładnie dogadują i maluch wygląda na szczęśliwego :)
Teraz mieszka u mnie 6-7 tygodniowy kundelek. Maluszek, bo waży dokładnie 1,2kg. Troszkę jeszcze się boi, ale pracujemy nad tym. W tej chwili śpi na mojej stopie ;)
Sami potrafi się sam ubrać :)
Za jakieś 2 tygodnie będzie do adopcji.
Powiem szczerze, że nie sądziłam, że bycie DT może sprawiać taką radość, więc jeśli ktoś ze zwierzolubów ma czas i ochotę pomóc to polecam.
Moje psiaki biorę z Centrum Pomocy Zwierzętom "TRIP". Fundacja postawiła sobie za cel pomagać bezdomniakom. Koszty są ogromne, a zysków z tego oczywiście nie ma i był już moment kiedy istniało ryzyko, że Fundacja się nie utrzyma. Na szczęście jest dużo ludzi chętnych do pomocy i jakoś się udało przetrwać.
Wspomóc TRIPa można na kilka sposobów:
1. przekazując 1% podatku na Fundację
Fundacja Centrum Pomocy Zwierzętom - "TRIP"
04-017 Warszawa, ul. Kinowa 20 lok 37
KRS: 0000352109 NIP: 113 279 46 29 REGON: 142363497
2. robiąc przelew na konto
Fundacja Centrum Pomocy Zwierzętom - "TRIP"
04-017 Warszawa, ul. Kinowa 20 lok 37
KRS: 0000352109 NIP: 113 279 46 29 REGON: 142363497
Volkswagen Bank Polska S.A.
nr rachunku: 45 2130 0004 2001 0544 9475 0001
3. kupując karmę dla bezdomniaków (psów i kotów) i wysyłając do Gabinetu, który mieści się w Warszawie przy ul. Sygietyńskiego 7
4. zostając Domem Tymczasowym dla porzuconych zwierząt
5. lecząc swojego zwierzaka w Gabinecie na Sygietyńskiego 7 (to jedyne źródło dochodów, które i tak później przeznaczane są na leczenie bezdomnym zwierząt)
a tutaj strona www Fundacji
http://www.cpz.org.pl/
i profile na facebooku
https://www.facebook.com/CPZ.TRIP?fref=ts
i
https://www.facebook.com/pages/Gabinet-Weterynaryjny-Fundacji-Centrum-Pomocy-Zwierz%C4%99tom-TRIP/337534683008765?ref=ts&fref=ts