Zrobiłam swojego pierwszego 'turka' :) Wcześniej próbowałam i jakoś nie chciał mnie słuchać, ale zawzięłam się i dałam radę. Dodatkowo, żeby utrudnić sobie życie połączyłam turka ze zwykłym sznurem szydełkowym.
Całość ma 55cm długości. Użyłam koralików Toho 11o (frosted jet i silver-lined teal) oraz 6mm koralików crackle.
Udało się! Jedne kolczyki i 5 różnych rodzajów koralików. Dodatkowo w środku ukryta jest metalowa baza, dzięki której kolczyki ładnie trzymają kształt. Trochę się namęczyłam, żeby dopasować ilość koralików do wielkości koła, ale ośli upór czasami się opłaca ;)
Kolczyki razem ze srebrnym biglem mają 6,5cm długości i 3cm szerokości.
Kolejny naszyjnik dla mojej małej modelki, bo 'przecież muszę mieć inne kolory, a nie tylko różowy'. Ufff... ;) Ten robiło się bardzo sympatycznie, a pszczółki moim zdaniem wyglądają uroczo. Dziecko zachwycone i to najważniejsze ;)
W związku z tym, że koleżanka musiała dłuuuugo czekać na swój komplet zrobiłam (w ramach przeprosin) bransoletkę dla jej córeczki Amelki. Spodoba się? Mam nadzieję, że tak. Moja córka chciała ją od razu porwać :)
Ostatnio trochę się leniłam, ale już wszystko nadrabiam...
Jakiś
czas temu skończyłam komplet dla koleżanki, ale nie mogłam się zebrać
do zrobienia mu zdjęć. Dzisiaj w końcu przypomniało mi się, że należy
poinformować, że zamówienie czeka na odbiór, więc zebrałam się do kupy,
zrobiłam fotki i oto jest.
Bardzo podobny do tego, który zrobiłam
dla mojej mamy, ale nie cierpię powtarzania prac, więc ten ma odrobinę
inny wzór. Mam nadzieję, że przypadnie do gustu nowej właścicielce.